Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowcipy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dowcipy. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 maja 2011

Co oznacza skrót ZUS?

 Co oznacza tajemniczy skrót ZUS?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych - fakt, ale bardziej wymowne są inne rozwinięcia tego skrótu krążące po sieci:
ZUS =
Złodzieje U Steru
Złodziej Uzurpator Składek
Zapłać Uklęknij Spadaj
Zakład Utylizacji Staruszków
Zakład Utylizacji Społeczeństwa
Zwinnie Ukradziona Składka
Zakład Ucisku Społecznego
Złodziej Ubezpieczeń Społecznych
Zakład Utylizacji Szmalu
Zarobki Utopimy Solidnie
Z nami Umrzesz Szybciej
Zakład Usług Satyrycznych
Zanim Umrzesz Schudniesz
Zostanę Ubogim Staruszkiem
Zło Ucieknie Samo
Zostaw Utrzymanie Sobie
Zaborczy Urząd Ssący
Złodziejski Urząd Socjalistyczny
Złodziejski Urząd Społeczny
Zdefraudować Urobić Sprzeniewierzyć
Zawsze Ukradnie Składkę
Zakład Ulepszania Starości
Zlikwidujmy Uśmiechniętych Staruszków
Zbesztać Upokorzyć Sponiewierać
Zdecydowanie Udany Szwindel
Złodziejski Upiór Socjalizmu
Zanim Umrzesz Stracisz
Zamęczanie Ubezwłasnowolnionego Społeczeństwa
Zapłać i Umrzyj Spłukany
Zakład Uśmieszków Szyderczych
Zakład Uzurpatorów Składkowych
Zapłać - Umrzyj - Spieprzaj
Zakład Urzędników Skorumpowanych
Zakład Ucisku Społeczeństwa
Zakład Ubezwłasnowolnienia Społecznego
Zafundujemy Ubóstwo Staruszkom
Zabieramy Ubogim Siano
Zapewniamy Ubogą Starość
Zagarnąć Unicestwić Sprzeniewierzyć
Znakomity Utleniacz Siana
Zastępy Upierdliwych Sk*****ynow
Zcentralizowany Ucisk Społeczny
Zaawansowany Urzedniczy Szfindel
Zardzewiały Upadajacy Szmelc
Zaplanowane Unicestwienie Seniorów
Zabierz , Utnij , Skróć
Zapewnić Ubezpieczenie Swoim
Zawsze Uwielbialiśmy Szmal
Zainwestuj Ustawowo Stracisz
Zakład Utrzymania Sejmu
Zakład Utylizacji Spracowanych
Zalegalizowana Ustawa Spekulacyjny
Zbieracze Uciułanego Szmalu
Zapewnienie Urzędnikom Szmalu
Zakamuflowany Urząd Skarbowy
Zakaz Ucieczki Społecznej
Zachęcamy Ubytek Szmalu
Zdrowie Ukrucić Staruszkom
Zarąbany Układ Szarańczy
Zrezygnuj Umrzeć Swobodnie
Zakład Uprawnionego Szwindlu
Znana Uryna Szczurów
Zabronione Uciechy Społeczne
Zaplanowane Udaremnienie Sensu
Zniszczą Udupią Skasują
Zmora i Udupienie Starych
Zaczekasz, Urzędnik Spoczywa
Znana Urzędnicza Sodoma
Znachorskie Usługi Specjalne
Zapewnienie Urzędasom Stołków
Zadłużenie Umiejętnie Spreparujemy
Złotówki Ukradzione Sprawiedliwie
Zajebiście Utopijny Schemat
Zawstydziliśmy Urząd Skarbowy



Jak już wiemy co znaczy ZUS mam na pocieszenie kilka dowcipów:


Przychodzi uniżony petent do zapracowanej urzędniczki w ZUSie:
- Dzień dobry szanownej Pani! Jak się Pani miewa?
- Ciężko. Jakoś mi się nie układa - żali się urzędniczka klikając po raz kolejny "rozdaj" w pasjansie.


W straży pożarnej dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął. Po pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry, czy to ZUS?
- ZUS spłonął. Po następnych pięciu minutach znowu dzwoni telefon.
- Dzień dobry,czy to ZUS?
- Ile razy mam panu powtarzać, że ZUS spłonął! - odpowiada wściekły strażak.
- Ale jak przyjemnie tego posłuchać!

Ogłoszenie: Zakład Ubezpieczeń Społecznych zatrudni byłego właściciela agencji
towarzyskiej. Wymagania: umiejętność ogarnięcia burdelu.

ZUS z pewnością jest organizacją przestępczą, ale nie można nazwać jej zorganizowaną


I wierszyk:
( Autor niestety nie jet mi znany - przyszło kiedyś mailem...)

- Hm, proszę Pana, w tej deklaracji
W kodzie pocztowym nie mamy spacji.
- Skąd ja mam wiedzieć, gdzie wstawić kreskę?
- Musi wypełnić Pan raz jeszcze.
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
- A tutaj, o, w słowie "składkę"
Ogonek wyszedł poza kratkę.
Mamy komputer (mądra maszyna),
Tego ogonka nie przetrzyma.
Był tu przedwczoraj taki klient,
Wstawił ogonek, a za chwilę
Komputer wysiadł
I do dzisiaj
Znaleźć nie można trzech milionów.
I komu to potrzebne, komu?
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
- O, tu jest błąd! Fundusz wypadkowy
Mamy od wczoraj całkiem nowy.
Wzrosło o dwa przecinek trzy.
Musi Pan zmienić, przykro mi.
- Lecz kiedy byłem tu poprzednio
Wisiała kartka, tam, przede mną,
że wypadkowy po staremu
a teraz zmiana, no i czemu?
- Kartka na ścianie, że tak powiem,
jest dokumentem nieurzędowym.
A składka wzrosła, to jest fakt.
Musi Pan zmienić, nie, czy tak?
Więc wypisuję jeszcze raz.
Nic się nie stało. Ja mam czas.
Po wypełnieniu sześciokrotnym
postanowiłem być bezrobotnym.
To tyle w tym temacie:)

czwartek, 28 kwietnia 2011

Takie głupie, że aż śmieszne...

Mały zbiór dowcipów totalnie pozbawionych sensu, na dobitkę poukładane bez ładu i składu...

Wchodzi facet do windy... a tam schody.
***
Pewna dziewczyna miała piersi różnej wielkości. Wzięła udział w konkursie mokrego podkoszulka... zajęła pierwsze i trzecie miejsce!
***
Poszedł facet na zawody balonowe i nieźle wypadł.
***
Szedł facet koło koparki i dał się nabrać.
***
Siedzi facet w domu, a z podwórza dochodzą go odgłosy klaskania. Wychodzi na balkon, patrzy... a tam sąsiad klepie biedę.
***
Siedzi gołąb na dachu i grucha, przylatuje wróbel i też jabłko.
 ***
Trafianie do tarczy z procy, z odległości 100 metrów mija się z celem...
***
Siedzi koleś w domu i słyszy jęki przez okno. Wychodzi, patrzy, a tam wypadki chodzą po ludziach.
***
Siedzi facet i słyszy jakieś tupanie zza okna ... patrzy a tam
ścieżka biegnie do lasu... 
***
Śpi facet w łóżku i śnią mu się dwójki. Otwiera oczy, wstaje, idzie do okna, patrzy, a tam nieszczęścia chodzą parami.
***
Mówicie że nie ma kosmitów....?!!!!
To skąd się wzięły tabliczki: "Obcym wstęp wzbroniony" ... 
***
W związku z uchwaleniem nowej strategii, dział Public Relations firmy The Hell Inc. podał nowa Liczbę Bestii. Od 6 czerwca 2006 roku wynosić będzie ona 665,99 .- 

 ***
Gościu słyszy stukanie patrzy za okno, a tam zbieg okoliczności.
 ***
Siedzi leśniczy w leśniczówce i nagle słyszy pukanie do drzwi. Podchodzi, otwiera, a tam Wielki Zbieg Okoliczności.
***
Najmilsza chwila poranka - kopnąć wroga z kolanka!!!
***
Idą dwie łodzie podwodne przez park. Pierwsza pyta trzeciej która godzina, Czwarta wyciąga termometr i mówi, że jutro piątek.
***
Siedzi babcia w parku i karmi gołębie.
Jaki z tego morał??
Odp.: Że dziadek też ma sandały.
***
Siedzi student w akademiku i słyszy kroki za oknem. Wygląda... a tam przechodzi ludzkie pojęcie.
***
Przychodzi baba do lekarza a tam Grabarz.
***
Szedł facet koło betoniarki i się zmieszał :D
 ***
Wchodzi gość do restauracji. Prosi o kartę dań.
Kelner podaje klientowi menu i odchodzi.
Gość powoli przegląda kartę, następnie wyrywa stronę po stronie i zjada.
PYTANIE:
Z jakiego kraju pochodzi gość?
ODPOWIEDŹ:
Z Jemenu
***
Wyjrzał żołnierz z okopu i coś mu do łba strzeliło.
***
Niemowa powiedział głuchemu, że ślepy widział jak paralityk nurkując uderzył o podwodny autobus.
***
Stach kupił sobie samochód, chociaż konie w Madrycie biegają w szklance herbaty.
***
Nie będę prowadził dalszej konwersacji, gdyż nie stoicie w brodziku moich potrzeb intelektualnych co koliduje z moją wysublimowaną wiedzą na każdy temat.
A jaki z tego morał?
Odp.: Nie stawiaj roweru koło lodówki bo ci mleko wykipi.
***
Pewna kobieta poprosiła swojego szefa żeby przefaksował jej kilka czystych kartek.
 ***
Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki. 
***
Co to jest 10000 kalorii?
- 5000 tiktaków. 
***
Jak się nazywa jajko z pozytywką?
- Jajko muzykant. 
***
Facet miał tak niskie mieszkanie, że jadł tylko naleśniki. 
***
Idą dwie agrafki przez pustynię jedna mówi: gorąco mi, na to druga: to rozepnij się!
***
Jak się nazywa jajko z pozytywką?
- Jajko muzykant.
Co to jest 10000 kalorii?
- 5000 tiktaków :D
***
Z pamiętnika kamikaze:
Dzień pierwszy: lot próbny.
***
Skrzyżowanie węża z jeżem?
Drut kolczasty.
***
Wchodzi gość do sklepu i mówi:
- Dzień dobry, jest chleb?
- Nie, nie ma prądu.
- To świetnie, pojadę rowerem.
***
Kilku gości gra w brydża. Jeden mówi: "Szach".
Na to drugi: "No co pan. Przecież nie gramy w ping ponga"
***
Wpada zdyszany koleś na stacje PKP i pyta siedzącego na ławce kolesia
- Panie, jaki to pociąg ??
- Czerwony
- A dokąd ??
- Do połowy!!!
***
Idą 2 pomidory przez ulicę. Jeden do drugiego:
-Ej pomidor, pomidor... keczup!!!!
***
Siedzą dwa gołębie na gałęzi. Jeden grucha drugi jabłko.

***
Jechały dwa pociągi ,
Jeden skręcił w prawo ,
a drugi też był zielony .
***
Zaufać Ci?
- uffuff.
***
Pyta się jeden facet drugiego:
- Czy ja gdzieś pana nie widziałem?
- Możliwe, ja tam często bywam.
***
Siedzą dwa pampersy w więzieniu i jeden mówi: spokojnie nic z nas nie wycisną!
***
Szedł facet koło dźwigu i się uniósł.
***
Słyszy facet strzały w szafie, otwiera ją, a tam marynarka wojenna.
***
W pewnym mieście grasował straszny smok. Mieszczanie nie mogli wytrzymać, więc udali się po pomoc do jednego z trzech rycerzy. Wielki Rycerzu - mówią - pomóż nam, smok gwałci dziewice, zabija mężczyzn, pożera dzieci i kobiety. Wielki rycerz na to - Dajcie mi miesiąc na ułożenie planu. Mieszczanie na to - Co ty człowieku, za miesiąc to smoka nas tu wszystkich wytłucze. I poszli do drugiego rycerza. Średni Rycerzu - pomóż etc. Ten chciał się znowu zastanawiać dwa miesiące więc poszli do trzeciego rycerza. Mały Rycerzu - pomóż etc. Na to Mały Rycerz łap za miecz, zakłada zbroję, objucza konia i już jest gotowy do drogi. Pytają więc mieszczanie. Jak to czcigodny Mały Rycerzu, Wielki Rycerz chciał się zastanawiać miesiąc, Średni Rycerz dwa miesiące, a Ty tak od razu?! Na to Mały Rycerz
- Tu się nie ma co zastanawiać, tu trzeba spier.....!